niedziela, 14 lipca 2013

11. Trzymaj się mała

* 2 tygodnie poźniej

- Żartujesz,prawda?- zapytałam Nialla całkiem poważnie. Usiadłam na łóżku i złapałam się za głowe.- Niall to chyba za wcześnie.
Chłopak usiadł obok mnie.
Ta, Niall zaproponował mi abym na tydzień pojechała z nim do jego rodziny w Irlandii. Nie czułam się jeszcze na to gotowa. Co on sobie wyobrażał? '' Dzień dobry pani Horan. Mam na imię Paulina i od 2 tygodni jestem dziewczyną pani syna.'' Dla mnie nie brzmiało to najlepiej.
- Słuchasz mnie?- zapytał siadając obok mnie na łóżku. Złapał mnie za rękę. - wyjeżdzamy dziś w nocy. Tommo zawiezie nas na lotnisko, a rano już będziemy w Irlandii. Planowałem to już dawno. Wtedy się ujawnimy.
Spojrzałam na niego zaskoczona.
Wcześniej rozmawialiśmy o tym i postanowiliśmy, że lepiej będzie jeśli nikt się o nas nie dowie. Harry i Monia jednak nie czekali długo i ujawnili się tydzień temu. Directioners zaakceptowały ją bardzo dobrze, a Polskie fanki były zachwycone. 
- Przyjadę po ciebie wieczorem.- powiedział i pocałował mnie w policzek.
- Niall- krzyknęłam, a on odwrócił się i oparł o framugę drzwi od mojego pokoju. Spojrzał na mnie i uśmiechnął się- a co z mamą?
- Wszystko już załatwiłem. Trzymaj się mała.- puścił mi oczko i wyszedł.
Monika i Harry pojechali do Londynu, więc nie miałam nawet z kim porozmawiać. Korzystając z okazji, że Stefana nie ma w domu, postanowiłam pogadać o tym  z mamą. Zeszłam na dół i usiadłam obok mojej rodzicielki na kanapie.
Moje relacje z rodzicami poprawiły się. Wiele razy rozmawiałam z tatą przez telefon, a z mamą spędzałam czas na zakupach i oglądaniu telewizji czy nawet gotowaniu. Mogę śmiało powiedzieć, że to zasługa mojego chłopaka.
- Coś się stało?- zapytała mama, szeroko się uśmiechając. Było mi głupio, że przerywam jej oglądanie jej ukochanego programu kulinarnego. Uwielbiała gotować i wychodziło jej to świetnie.
- Normalne pogadałabym o tym z Monią, ale jej tu nie ma- zarymieniłam się a mama skinęła głową na znak, że mam mówić dalej - Po prostu boję się poznać jego mamę. Wiem, że to urocza kobieta, ale się boję. Co najgorsza, Niall chcę się wtedy ujawnić.
- Nie bój się kochanie. Nędzie dobrze- przytuliła mnie i pocałowała w czoło- idź się pakować.

- Gotowa?- zapytał chłopak, a ja nie pewnie skinęłam głową na tak. Niall widocznie zauważył, że kłamię- ej mała nie bój się- szepnął i czule pocałował.
Odgarnęłam sobie kosmyk włosów za ucho. Wyciągnęłam rącznę od walizki od walizki. Niall wyciągnął rękę by zabrać odemnie bagaż, jednak ja mu na to nie pozwoliłam. Chowając iPhone do kieszeni, wyszłam z pokoju.
W przedpokoju stała już mama. Miała łzy w oczach, mimo to nadal się uśmiechała.
- Zrobiłam wam babeczki na drogę- podała papierową torbę Niallowi. Chłopak zajrzał do środka i się szeroko się uśmiechnął. Mama spojrzała na mnie - Paulina... - Zaczęła, ale nie dokończyła, ponieważ rzuciłan się na nią i mocno przytuliłam.
- Mamo...to tylko tydzień- szepnęłam- będę dzwonić.
Odlepiłam się od niej i przetarłam jej łzy.
Niall podszedł do mojej mamy.
-Anne- zaczął. Niall mówił do mojej mamy po imieniu. W Polsce miała na imię Anna ale gdy się wyprowadziła zmieniła na Anne- zaopiekuję się nią.
- No ja myślę- zaśmiała się i pogroziła palcem- i nie róbcie nic głupiego. Wiecie o co chodzi.
Niall i ja ledwo powstrzymaliśmy się od śmiechu.
- Kocham Cię mamo. Pa.
Po tych słowach wyszłam z domu. Louis pomógł mi wpakować walizkę do bagażnika. Usiadłam na tylnym siedzeniu. Wyjęłam słuchawki. Po chwili samochód ruszył.
- Dostałem smsa os Grega. Na lotnisku w Irlandii roi sie od paparazzi.

Kiedy byliśmy już na lotnisku, Niall niestety został rozpoznany. Stałam z boku i patrzyłam jak blondynek robi sobie zdjęcia z fankami. Było ich może z dziesięć. Nie byłam zazdrosna, wiedziałam, że to jego obowiązek i że nie jestem najważniejsza na świecie. Usłyszałam z głośników, że nasz samolot ma zaraz wyruszyć, nieśmiało podeszłam do Horana i poinformowałam go, że musimy iść. 
Przeprosił dziewczyny, zrobił sobie z nimi ostatnią grupową fotję i razem ze mną poszedł na odprawę...

Wydaje mi się, że ten rozdział jest dłuższy, ale sama nie wiem. Następny będzie długi, długi xd
Next? Środa.
Dziękuje za wszystkie komentarze, które znalazły się pod 10 .
Komentujcie <3

poniedziałek, 8 lipca 2013

12. Musisz być wyjątkowa.

Siedziałam w samolocie wraz z Niallem. Podziwiałam widoki i słuchałam muzyki. Nie chciałam z nim rozmawiać, żeby się nie wydało.  Horan wielokrotnie próbował ze mną porozmawiać jednak ja patrzyłam dalej w małe okienko i podziwiłam chmury. Wkońcu chłopak wyjął mi jedną słuchawkę z ucha i włożył ją do swojego.
- Justin Bieber? - zapytał, a ja skinęłam głowa na tak- od kiedy go lubisz?
- od kąd powstała piosenka love me- wzruszyłam ramionami a Niall przytulił się do mnie i miział nosem moją szyję.
Słuchaliśmy razem nowej płyty Justina Belive. Po kilku piosenkach oparłam głowe o ramie Nialla, zasnęłam.
* Niall
Wyjąłem z torby telefon i zrobiłem Paulinie kilka zdjęć kiedy spała. Tak słodko się uśmiechała przez sen. Wziąłem z bagażu podręcznego koc i przykryłem nim moją dziewczyne. Była taka słodka i urocza. Wtedy wpadłem na pewien pomysł który zrealizuję kiedy wrócimy do Anglii. Byłem pewny, że na pewno jej się spodoba. 
* Paulina
Obudził mnie blondyn informując mnie że za 15 minut lądujemy. Przeciągnęłam się leniwie i cmoknęłam chłopaka w szyję.
Kiedy już byliśmy na lotnisku Niall został zaatakowany przez mase nastolatek. Kiedy robił sobie z nimi zdjęcia podszedł do mnie pewien facet. Spojrzałam na niego pytającą a ten sie uśmiechnął.
- Niall ci nie powiedział że mam po was przyjechać?- zapytał.
- To ty jesteś Greg? Boże przepraszam- zrobiło mi się głupio ale Greg tylko się zaśmiał.
- Niall- zaczął wskazując na blondyna- Pierwszy raz zaprosił dziewczyne do domu by poznać ją z rodziną. Musisz być wyjątkowa.
Zarumieniłam się, a Niall pomachał w naszą stronę. Miałam wrażenie  że wszyscy obecni na lotnisku w jednym  momencie spojrzeli na mnie, co nie bardzo mi sie podobało. Nie nawidzę być w centrum uwagi.
W końcu niebieskooki podszedł do mnie i złożył na moich ustach delikatny pocałunek. Słyszałam tylko krzyki, buczenie. Otworzyłam oczy i od razu tego pożałowałam. Oślepił mnie blask fleszy.
- czy jestescie para? Zdradzisz nam Niall kim jest ta pieknosc? Jak dlugo to trwa? Czy jest kims znanym? O moj boze! Niall horan i zwykla nastolatka. To fanka? 
Tylko tyle zdołałam uslyszec. Niall został z fankami na lotnisku a ja poszłam z Gregiem do samochodu. Po 20 minutach przyszedl do nas Horan. Usiadl obok mnie na tylnym siedzeniu i objął ramieniem. 
- przepraszam- szepnał 
Nie ruszało mnie to. Patrzyłam przez okno na przechodzacych ludzi
- prosze. Wiedzialem ze tak bedzie ale teraz juz nie musimy sie kryc. To minie, obiecuje- spojrzalam mu w oczy i mocno przytuliłam.

- Dzien dobry pani Horan- usmiechnelam sie do kobiety i podalam reke- jestem Paulina
- och dziecko mow mi Maura- zasmiala sie i ucalowala moje policzki- miales racje. Jest sliczna- zwrocila sie do swojego syna- mam nadzieje ze zaprosiles ja na slub.
Spojrzalam na chlopaka pytajaco a ten gapil sie w podloge
- niall james horan odpowiedz- powiedziala Maura
- zapomnialem- szepnal
- Niall ja rozumiem ze jest tez zespol, robisz kariere, masz dziewczyne, pracujecie nad druga plyta ale jak do licha mozna zapomniec o slubie swojego brata?
- to ja nie bede przeszkadzac- powiedzialam i chwycilam waluzke kierujac sie na gore.
*Niall
- mamo....- zaczalem 
- Niall ja rozumiem - przylozyla mi dlon do policzka i spojrzala w oczy- ale synku zawsze mowiles ze rodzina jest najwazniejsza a ty zapominasz o slubie Grega, pamietaj ze jest ono za tydzien. A teraz idz i blagaj ta dziewczyne na kolanach aby ci wybaczyla. Trzymaj ja i nie puszczaj bo ta dziewczyna to ideal.
* Monia
Siedzieliśmy w mieszkaniu Harrego i oglądaliśmy kolejną komedię romantyczną. Nie byłam nią zainteresowana bo oglądałam ją już kilka razy, o czym Harry nie wiedział. Nie chciałam mu o tym mówić, bo tak się chłopak natrudził by znaleźć coś odpowiedniego dla naszej dwójki.
- Dlaczego nie oglądasz?- zapytał dalej patrząc w ekran- czuję na dobie te twoje seksowne kocie oczy- zaśmiał się.
- Patrze i myślę co będzie z nami kiedy wyjadę do Polski. Nie będziemy mieć dla siebie czasu. A co jak to nie wypali?- położyłam mu głowę na ramieniu.
- Mam świetny pomysł. Co byś powiedziała na to, żebyśmy razem zamieszkali? Tutaj w Londynie
Jesteś pełnoletnia więc rodzicami się nie przejmuj.
Nie mogłam uwierzyć w to co powiedział loczek. Bez dłuższego namysłu rzuciłam się na niego i zaczęłam go namiętnie całować, co chłopak odwzajemniał. Kiedy już się os siebie odkleiliśmy zdałam sobie sprawę, że jest jeszcze Paulina.
- Harry...- zaczęłam spyszczając głowę w dół- z chęcią, ale co z Pauliną? Nie mogę jej zostawić samej w Polsce. Ona mnie potrzebuje, to moja siostra.

* Paulina * w tym samym czasie
Siedziałam w pokoju Nialla, kiedy drzwi lekko uchyliły się. Spojrzałam na Nialla, który zamknął drzwi i przeczesał dłonią swoje włosy.
-Paulina- zaczął- przepraszam. Głupio wyszło, jest mi wstyd. Za bardzo byłem zajęty wszystkim innym tylko nie ślubem Grega, że aż po prostu o nim zapomniłem. Uroczystość jest za tydzień, może zechciałabyś dotrzymać mi towarzystwa?- uśmiechnął się.
- och Niall- zaśmiałam się- jasne, że z tobą pójdę. Tylko obiecaj mi jedno. Zero paparazzi, okey?
- Spokojnie, to uroczystość zamknięta. A teraz chodź- pociągnął mnie za ręke.
- Gdzie?
- No na zakupy. Pomożesz mi wybrać garniak.



Nawet nie wiecie jak zrobiło mi się przykro kiedy pod 11. Nie było żadnego komentarza. Niestety ten rozdział dodaje z niechecią.
Next- MOŻE niedziela



Much love x




wtorek, 2 lipca 2013

8. " Wierze w was"

* 2 DNI PÓZNIEJ / Perspektywa Moniki

-Horan. Błagam Cię.- szepnął po raz kolejny Harry. Niall od 2 dni nie wstawał z łóżka. Leżał i tępo gapił się w sufit.- Powiedziałeś jej o modest? - Niall zaprzeczył ruchem głowy, a Hazza kontynuował- A powinieneś.

Podeszłam do blondynka i popatrzyłam na jego zaszklone oczy. To było pewne, niebieskooki się zakochał i to na zabój z mojej siostrze. Nawet nie miałam czasu z nią o tym pogadać, ale wiedziałam, że ona też kocha blondynka. Na pewno cierpi i żałuje, ale to była jej decyzja.
- Harry ja pójdę do Car. Może ona powie mi co zrobić z Pauliną. - szepnęłam mu do ucha i podeszłam do Nialla- Trzymaj się Horan.- lekko się uśmiechnęłam i przytuliłam go.- Będzie dobrze.- dodałam.

* perspektywa Pauliny
- Kochanie masz gościa- usłyszałam głos mamy. Wstałam z łóżka i nie chętnie otworzyłam drzwi do swojego pokoju. Przed nimi stała ładna, trochę wyższa ode mnie brunetka.
- Cześć. Jestem Caroline,dziewczyna Malika.- powiedziała- Mogę wejść?
Zaprosiłam ją do swojego pokoju, poprosiłam dziewczynę aby usiadła sobie na łóżku, a sama poszłam do kuchni i wyjęłam dwie szklanki i nalałam tam mrożonej herbaty. Szklanki zaniosłam na górę i jedną z nich podałam Caroline.
- Dzięki.- uśmiechnęła się- Słuchaj... Musze się ciebie o coś zapytać...-zaczęła- Kochasz Nialla?- Tak, tak, tak. Wiedziałam, że zada mi to pytanie. Za pewne Monia albo Niall kazali jej przyjść.- Wiem co myślisz. Przyszłam sama, nikt mnie o to nie prosił.
Wzięłam głęboki wdech i wydech.
- Tak, kocham go. - szepnęłam.- Cholernie go kocham. Jak nikogo dotychczas.Problem w tym, że się boję. Najzwyczajniej w świecie boję się, że po wakacjach on mnie zostawi.
- Niall nie jest taki. Miał by koncert na drugim końcu świata, a przyjechałby do ciebie tylko po to by Cię przytulić. On jest uroczy. I cholernie romantyczny.


- Porozmawiaj z nim.- powiedziała otwierając drzwi.- Wierze w was. Pasujecie do siebie.
- Dzięki. - uśmiechnęłam się.- Przemyślę to i zadzwonię do niego.- uśmiechnęłam się i pożegnałam z Car.
Teraz wiedziałam już wszystko co powinnam wiedzieć. Car opowiedziała mi o Modest i o tym jak zmusili Nialla do bycia z Demi, o tym jak to właśnie Modest kazał Car i Zaynowi zakończyć związek. I o innych wielu innych rzeczach, ale to było najmniej ważne.
Teraz już wiedziałam co mam zrobić.
Powolnym krokiem udałam się na górę i wyjęłam telefon z pod poduszki.
Ręce mi się trzęsły przez co nie mogłam znalezć w kontaktach odpowiedniego numeru. Kiedy już mi się to udało, niepewnie nacisnęłam zieloną słuchawkę ...

poniedziałek, 1 lipca 2013

10. "Może rozpalimy ognisko."

po raz kolejny go pocałowałam, a za plecami usłyszeliśmy głośne krzyki typu "uuu..." oraz brawa.
Odwróciłam się w stronę z której dochodził hałas. W naszą stronę zmierzała grupka dobrze znanych mi osób. Monia trzymała Harrego za rękę i szeroko się do niego uśmiechała. Jej uśmiech był szczery, a w jej oczach było widać, że naprawdę kocha Stylesa. Trochę dalej szedł Zayn, a na swoich plecach niósł Caroline. Szli jeszcze Louis i Liam, których niestety nie znałam osobiście tylko z opowiadań Nialla i Car oraz z głupich plotek przeczytanych w internecie. Dalibyście wiarę, że jakiś czas temu Niall, Harry i Liam palili skręty na jachcie?* Ja nie bardzo.
Posłałam grupie szeroki uśmiech.
- Cześć - powiedzieli wszyscy razem.
Poznałam Louisa, Liama i Zayna. Byli wspaniali tak jak Niall i Harry. Zachowywali się tak jak moi znajomi z Polski, mieli poczucie humoru i lubili nawzajem się wkurzać i kłócić.
Siedzieliśmy na piasku w kółku, tak aby każdy mógł się widzieć. Rozmawialiśmy o wszystkim, nie brakło nam tematów. Słuchałam opowiadań chłopców odnośnie ciekawych momentów z ich życia, z trasy i ze zwiedzania różnych interesujących miejsc. Sama opowiedziałam trochę o Polsce i wspomniałam kilka słów o Matim.
-Może rozpalimy ognisko u nas w ogrodzie? Wezmiemy gitary, pośpiewamy trochę- zaproponował Liam.
Wszystkim spodobała się propozycja chłopaka, więc wstaliśmy i ruszyliśmy w stronę domku wynajętego przez zespół. Kiedy doszliśmy, weszliśmy do domku i przez niego przeszliśmy do ogrodu. Nie było już jednak z nami Line( tak Zayn mówił na swoją ukochaną... awww...), ponieważ oznajmiła, że nie czuję się najlepiej. Malik obiecał jej, że gdy tylko rozpali ognisko, przyjdzie do niej. Mimo, że Mulat na takiego nie wygląda to był naprawdę bardzo czuły, troskliwy i delikatny dla brunetki i tak jak jej obiecał, po rozpaleniu ogniska przeprosił nas i poszedł do swojej miłości. Urocze.
Między czasie Niall przyniósł swoją gitarę, skinął głową do chłopaków i zaczął grać, a chłopcy śpiewać. Po chwili Horan dołączył do Harrego, zaśpiewał kawałek refrenu. Chłopcy umilkli, a Niall patrząc prosto na mnie zaśpiewał.
You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you.**   ***

____

* plotka zmyślona
** Little Things- solówka Nialla
*** tłumaczenie:
Nigdy nie będziesz kochać siebie, choć w połowie tak mocno jak ja kocham ciebie
Nigdy nie będziesz traktować siebie odpowiednio, kochanie
Ale chcę, by tak było
Jeśli pokażę ci, że jestem tu dla ciebie
Może pokochasz siebie, tak jak ja kocham ciebie


Dziękuje za wszystkie miłe komentarze pod 9. Obiecuję, że jest to ostatni tak krótki rozdział.
 Komentujcie <3
Next - niedziela

wtorek, 25 czerwca 2013

9. "... kim jestem"


Po kilku sygnałach w słuchawce usłyszałam jego głos. Tak, tęskniłam za nim.Moje ciało przeszedł dreszcz, nogi pode mną się ugięły i nie mogłam wydusić z siebie ani słowa.
-Paulina?- zapytał, a ja z ledwością wydukałam "tak". Wzięłam głęboki wdech i wydech.
- Niall... Czy możemy się spotkać?

Założyłam na siebie jasno-niebieski top i ciemne jeansowe szorty do których włożyłam swój telefon. Włosy zostawiłam rozpuszczone, a usta pomalowałam błyszczykiem. Na stopy założyłam japonki i wyszłam z domu.
Szłam sobie po plaży kiedy w oddali dostrzegłam blondyna patrzącego na zachód słońca. Muszę przyznać, zachód był piękny. Na widok chłopaka szeroko się uśmiechnęłam.
Jak najszybciej i jak najciszej podbiegłam do niego i wskoczyłam mu na plecy, zakrywając oczy.
- Zgadnij kim jestem- zaśmiałam mu się do ucha, a Niall złapał mnie za nogi i zaczął spacerować po plaży. Z radością w głosie wypowiedział moje imie.
Po 15 minutach chodzenia niebieskooki odstawił mnie na piasek.
-Dobra..-zaczął- Musimy porozmawiać. Po to się przecież mieliśmy spotkać- powiedział robiąc smutną mine.
Usiadłam na piasku i patrząc na morze zaczęłam w głowie układać sobie to co chciałam mu przekazać.
- Na samym początku chciałabym Cię przeprosić, za to co powiedziałam u mnie w domu. Kłamałam Niall -spojrzałam na niego.- Kłamałam. Kocham Cię, ale jakie to ma znaczenie miały moje uczucia skoro masz kogoś innego? Caroline powiedziała mi wszystko. Nie chcę by przeze mnie ucierpiał zespół. Nie chcę byś stawiał się komu kolwiek.
- Za pózno - szepnął- Już to zrobiłem. Zadzwoniłem do Modest dziś rano, powiedziałem jaka jest sytuacja i wiesz co?- uśmiechnął się- Zgodzili się. Byli zachwyceni faktem, że po raz pierwszy kogoś na prawdę kocham. W następnej kolejności zadzwoniłem do Demi.
Z niedowierzaniem patrzyłam na chłopaka, który szeroko się uśmiechnął. Zaśmiałam się.
- Żartujesz, prawda?- zapytałam prawię krzycząc. Niall skinął głową na "nie", a ja wstałam i rzuciłam się na niego.
Niall objął mnie mocno swoimi silnymi ramionami, a następnie czule pocałował.
Chciałabym aby ta chwila trwała wiecznie. Ja, moja wakacyjna miłość, zachód słońca, ciepły pasek i szum morza. Do szczęścia nie potrzebowałam niczego więcej.
- Kocham Cię- szepnął.
- Ja ciebie też Niall.
Ponownie nasze usta złączyły się w namiętnym pocałunku.
- Razem?- zapytałam
- Na zawsze- szepnął mi do ucha, biorąc mnie na ręce.
Niall biegał po całej plaży krzycząc jak wariat, a ja tylko się śmiałam... Mój kochany wariat ...



Tak wiem, rozdziały jak na razie są krótkie ale obiecuje że od 11 i dalej roDziały bedą dłuższe. Jeśli chcecie być informowani zostawcie w komentarzu swoje aski lub twittery. Moj ask ( macia33 ) moj twitter ( macia133 ). Jeszcze jedna sprawa jak sami widzicie rozdzialy nie dodają sie po koleji. Nie wiem jak mam to  naprawić, jeśli wiecie to bardzo prosze mii pomoc ( moje gg: 46094893 )

Mam jeszcze prosbe, jesli to czytasz to prosze skomentuj. Chce wiedziec czy jest sens pisac ta cala historie i czy mam dla kogo ją pisac

Much love xx

niedziela, 23 czerwca 2013

7." Płakałaś?"

- Nie dotykaj mnie!- krzyknęłam kiedy ten chciał złapać mnie za nadgarstki. Cofnęłam się kilka kroków w tył, a Niall zrobił kilka kroków w przód.- Nie słyszałeś?! Nie chce mieć z tobą nic wspólnego! Może dla ciebie to był zwykły pocałunek, ale dla mnie była najlepsza rzecz jaka przydarzyła mi się w te wakacje! Nie chce cię znać- krzyknęłam, starając się nie spojrzeć w te jego cholernie piękne błękitne tęczówki.
Na polanie było bardzo ciemno, więc ścieżkę, która prowadziła do głównej drogi podświetliłam sobie telefonem. Między czasie zadzwoniłam go Moniki z prośbą aby mnie stamtąd jak najszybciej zabrała.
Wielokrotnie słyszałam jak blondyn wykrzykiwał moje imię, miałam to gdzieś. Niech wraca do swojej dziewczyny.
Jedyna rzecz o której myślałam to moje łóżko i chęć zapomnienia o tym co wydarzyło się odkąd przyjechałam na te "cudowne wakacje".

Wstałam o 13. Niestety nie spałam najlepiej, cały czas śnił mi się ten las, ta polana, pocałunek i ten zasrany telefon, który uratował mnie przed- już do końca, złamanym sercem.
Powolnym leniwym krokiem zeszłam na dół, gdzie przy stole siedziała moja "rodzinka" i zajadała obiad. Było jedno miejsce wolne, na którym zazwyczaj siedziałam ja
- Zjesz z nami?- zapytała mama, ja nic nie odpowiedziałam tylko zabrałam talerz z posiłkiem na górę i zamknęłam się na klucz.

Po raz kolejny usłyszałam cichy dzwięk wibracji telefonu, który leżał na stoliku. Tym razem nie dzwonił ani Harry, ani Niall. Na wyświetlaczu widniało zdjęcie mojego przyjaciela. Wzięłam głęboki wdech i wydech, wytarłam łzy, chrząknęłam i odebrałam.
- Cześć Skarbie- usłyszałam wesoły głos Mateusza.
- Cześć Mati, cieszę się,  że dzwonisz.- powiedziałam cicho z delikatną chrypą w głosie, wywołaną głośnym łkaniem
- Wszystko w porządku?- zapytał z troską. Taki właśnie był Mateusz. Wesoły, cały czas z czegoś żartował, miał poczucie humoru, ale potrafił być poważny, troskliwy, cichy i spokojny,.
- Nie, Mati. Nic nie jest w porządku. Niall ma dziewczynę, wiesz? I na dodatek mnie pocałował.- łzy znów zaczęły lać się po moich policzkach- Mateusz. Ja go kocham- szepnęłam.
- Paulina, on nie jest ciebie wart. Za to ja muszę ci powiedzieć, że ...- nie dokończył ponieważ usłyszałam pukanie do drzwi i mu przerwałam.
- Mateusz zadzwonie do ciebie pozniej. Ktoś się do mnie dobija.- po tych słowach rozłączyłam się. Podeszłam do drzwi i po kilku głębokich wdechach i wydechach otworzyłam je.
To kogo zastałam po drugiej stronie było dla mnie zaskoczeniem, ale mogłam się domyśleć, że to właśnie on.
- Płakałaś?- zapytał.
Szybko wytarłam łzy i popatrzyłam na podłogę. Tak, była ona bardziej interesująca niż blondyn.
- Daj mi szanse.. - szepnął.
- Nie Niall. Nie dam Ci szansy. Nie zasłużyłeś na nią, rozumiesz?! Zrozum, że nie chcę z tobą być, a tym bardziej Cię widzieć!- ledwo powstrzymując się od łez wykrzyczałam mu to w twarz. Nie była to prawda, kochałam go. Chciałam z nim być. Ale jakie to miało znaczenie skoro on ma kogoś innego?
Horan spojrzał na mnie i zrobił krok w tył.
Z całej siły trzasnęłam drzwiami, osunęłam się na podłogę i zaczęłam głośno płakać.


sobota, 22 czerwca 2013

6. "Cześć kochanie"

-No więc, chciałbym Ci powiedzieć, że twoja siostra cholernie mi się podoba i z całego serca cieszę się, że walnąłem ją tą tą piłką- zaśmiał się, a z nim również ja.
Porozmawiałam z nim o Monice, a później Harry się zmył. Opowiedziałam mu o tym jakich chłopaków lubię, ilu ich miała i o innych rzeczach o które pytał. Kiedy się już go "pozbyłam" poszłam przebrać się w dres i koszulkę i poszłam na plażę trochę pobiegać nad brzegiem morza. Włożyłam telefon do kieszeni, a w uszy włożyłam słuchawki, w których aktualnie leciała piosenka "Moments". Byłam fanką takich brzmień, 5 głosów, które przy piosence, która trwa 4 minuty, jednoczą się w jedno.Przez te 4 minuty pokazują jakimi są ludźmi i pokazują, że kochają to co robią. Oprócz tego piosenka "Moments" ma świetny tekst. Opowiada o momentach, na które się czeka, o momentach, które w każdej chwili mogą się skończyć i na które długo trzeba czekać. Zakochałam się w tej piosence.
O 16 wróciłam do domu, gdzie wzięłam prysznic, ubrałam się w rurki i koszulę w kratę. Włosy związałam w koka i na rękę założyłam kilka bransoletek. Zrobiła makijaż i wyszłam z domu, pod którym stał już Niall.
-Cześć- powiedział wystawiając ręce w moją stronę.
-Hey- podeszłam do niego przytulając się do niego, a ten lekko mnie podniósł.
Pocałowałam go w policzek i ruszyliśmy do samochodu.
-Pięknie wyglądasz- mruknął mi do ucha.
Moje ciało przeszedł dreszcz, a w brzuchu rozbudziły się motyle, które fruwały we mnie.
Dojechaliśmy do jakiegoś odludzia, szczerze mówiąc zaczęłam się już bać.
-Chodź- szepnął łapiąc mnie za rękę i prowadząc w głąb lasu.
-Niall mieliśmy iść do kina z Harrym i Moniką- zatrzymałam się, a on powiedział tylko, że nastąpiła zmiana planów.
Po 10 minutach doszliśmy chyba do środka lasu, gdzie mieściła się nieduża polana. Na samym środku był rozłożony koc, a na trawie stały palące się świeczki.
Niall poprosił abym usiadła na kocu i sam również to zrobił.
Położyłam się na kocu, a Nialler uczynił to samo.
-O czym myślisz?- szepnął mi do ucha i pocałował w szyję.
odwróciłam głowę w jego stronę.
-O tobie- szepnęłam, a on coraz bardziej zbliżał się do mojej twarzy, aż w końcu nasze usta się spotkały.
Niestety przerwał nam telefon. Niall poderwał się i szybko odebrał.
-Demi? Cześć kochanie!